Postanowienia noworoczne – jak do nich podchodzić?

Postanowienia noworoczne – jak do nich podchodzić?

Co roku jest tak samo – koniec grudnia to intensywne planowanie zmian, początek stycznia to próba wprowadzania ich w życie, a trzeci tydzień nowego roku to moment, gdy przekonujemy siebie, że postanowienia noworoczne mogą chwilę poczekać. Dlaczego zatem planujemy jakiekolwiek przełomowe kroki na nowy rok?

Zbliżający się sylwester, a co za tym idzie początek nowego roku, już z zasady jest momentem przełomowym. Dokonujemy podsumowań, zastanawiamy się, co można było zrobić lepiej, ale przede wszystkim deklarujemy przeróżne postanowienia noworoczne. Podbudowani atmosferą panującą po świętach i przygotowaniami do sylwestrowej imprezy, czujemy, że możemy podbić świat. W takim razie co jest przyczyną braku realizacji założonych celów, a często poddanie się już po paru tygodniach nowego roku? Czy warto w ogóle robić postanowienia noworoczne?

Skąd bierze się w nas chęć odmiany?

Postanowienia na nowy rok swoją genezę mają w naszej zwyczajowej niskiej satysfakcji z życia. Chcielibyśmy mieć lepszą pracę, kondycję i posiadać wyższe kwalifikacje. Przełom, jakim jest zmiana roku kalendarzowego, sprawia, że uświadamiamy sobie to bardziej niż zwykle. Wielu wychodzi z założenia, że nowe dwanaście miesięcy to nowe szanse. Czujemy w sobie siłę do przeprowadzenia radykalnych zmian. Stare niedoskonałości w nowym roku nie będą miały racji bytu.

Czy postanowienia noworoczne mają szansę na realizację?

Niektórzy po usłyszeniu takiego pytania z góry mają ochotę odpowiedzieć przecząco. Skłania ich do tego niski procent postanowień noworocznych, które są spełniane. Winą za to jednak należy obarczyć złe przygotowanie listy celów, a nie sam pomysł. Postanowienia przede wszystkim powinny być możliwe do spełnienia.

Popularne postanowienia na nowy rok i sposoby na ich spełnienie

Najlepiej jest określić pełny plan działania wraz z czasem na realizację każdego z nich. Samo rzucenie hasła „schudnę” nic nie daje, ponieważ po długim czasie bez aktywności fizycznej nie damy rady rzucić się w codzienny wir wymagających ćwiczeń. Po paru dniach zrazimy się i odłożymy karnet na siłownię w najgłębsze zakamarki szuflady.

Nie powinniśmy też oczekiwać, że damy radę nauczyć się języka w miesiąc. Przed podjęciem postanowienia trzeba mieć świadomość, że jest to praca żmudna i pochłaniająca dużą ilość czasu. Najważniejsza jest regularność. To od nas zależy, czy dotrwamy do końca roku z systematyczną pracą, czy poddamy się już po miesiącu prób.